Przejdź do głównej zawartości

Zróbmy sobie korzystny sondaż

     Często widuję na rożnych stronach sondaże. Ich wiarygodności pilnują @cookies. Już samo skasowanie ciasteczka pozwala na powtórne głosowanie. Jednak wiarygodność wielokrotnego głosowania za pomocą tego sposobu można podważyć w łatwy sposób za pomocą narzędzi administracyjnych. Ja znalazłem sposób na uwiarygodnienie głosu i ukrycie oszustwa. Do tego celu potrzebujemy: dwu lub więcej systemów operacyjnych i kilku przeglądarek  na każdym z systemów, bonusem jest posiadanie Neostrady lub zmiennego ip. Już sama rotacja adresami ip pozwoli na uwierzytelnienie co najmniej 100 głosów. Dodatkowe głosy da nam zmiana przeglądarki jak również systemu. Pozwolą na uwierzytelnienie również zmiany konfiguracji ekranu i środowiska graficznego. Daje to łącznie kilkaset głosów które można oddać z jednego komputera! Grupa 5 osób może zmanipulować bez specjalnego wysiłku kilka tysięcy głosów. Tym sposobem można coś mało znanego i ważnego ładnie wypromować, lub podciągnąć polityka a może i wpłynąć na wybór nowego telefonu? Ostatecznie to coś jest modne, przecież wierzymy sondażom :P Opracowałem powyższą metodę w celu uświadomienia ludziom jak łatwo manipulować ich opiniami i jak bardzo są wiarygodne takie sondaże urządzane przez duże portale internetowe. Nie namawiam jednak do takich zabaw nikogo, jest to w sumie oszustwo i nie jest czynem etycznym. Po drugie za pomocą dobrych filtrów można znacznie zredukować możliwość takiej zabawy.

Komentarze

Najchętniej czytane

Ostatni sen Zuzanny

Gdy...     Wracający z pracy Tomasz dotarł do domu. Zdjął maseczkę jednorazową i wcisnął ją do kieszeni kurtki, przyda się jeszcze jutro. Rozebrał się i poszedł do kuchni po butelkę z bezalkoholowym piwem. Zajrzał do Zuzanny. Spała słodko, trzymając złożone dłonie jak do modlitwy pod policzkiem. Chwilę podziwiał swojego aniołka, uśmiechnął się i ruszył w stronę salonu by siedząc wygodnie w fotelu "dojrzeć" do snu. Był trochę zdenerwowany i zamyślony. To że, o mało nie wpadł pod samochód zmusiło go do krytycznego myślenia o swoim wyglądzie. Czarna z szarymi wstawkami turystyczna kurtka była wygodna, nieprzemakalna i wieczorem niewidzialna dla kierowców. Do tego czarne spodnie i ciemne buty powodowały że, wyglądał jak Batman po zmroku. Po zastanowieniu doszedł do wniosku że, wcale nie wyglądał bo go nie było widać. Wymiana kurtki na jaśniejszą chwilowo nie wchodziła w grę z powodów finansowych. Pozostawało wyposażenie dodatkowe. Chwycił swój 14 calowy, przerośnięty tab...

Śruba

Leżała na ulicy, samotna, porzucona, zapomniana. Jej pokryte olejem ciało stygło. Dookoła unosił się zapach rozgrzanego asfaltu i ścieranej z opon gumy. Powoli zapadał jesienny zmierzch i ostatnie promienie słońca wyławiały z jej martwej bryły surowe krzywizny i pogłębione cienie. Czekała cierpliwie aż nadejdzie właściwa chwila by ruszyć dalej. Czekała bo cóż innego mogła robić? By ruszyć potrzebowała energii a tej, w jej martwym ciele nie było.  Czekała.  Wciąż czekała. Czy to już? Jeszcze nie. Jeszcze chwilę. Jeszcze moment. Zaraz. Mgnienie oka. Już? Teraz. Olbrzymia opona pomarańczowej maszyny budowlanej nacisnęła swym atletycznym, czarnym ciałem na leżącą na jezdni śrubę. Sprężysta guma bieżnika wyrwała ją do szaleńczego lotu. Śruba zachichotała drażniącym dźwiękiem dartego metalu i rozradowana tym co zaszło zawirowała niczym srebrna iskra łowiąc całą sobą ostatki światła na metalowej powierzchni. Trafiła prosto w kask na głowie przejeżdżającego obok rowerzysty.  ...

Podróż Zuzanny

  Podróż  Jedna z Ciotek Zuzanny mieszkała w tajemniczej chatce na końcu świata. By do niej dotrzeć trzeba było dojechać na ostatnią stację kolejową ( - tuż przy tym miejscu gdzie wrony mają pętlę - mawiał Tomasz), przejść kilka kilometrów pieszo, mijając po drodze "kompletne zadupie" i tuż przy lesie stała niewielka chatka, okrywana na jesień opadłymi liśćmi. Liście należało zebrać a następnie cierpliwie obłożyć nimi ściany i przycisnąć metalową siatką. Razem tworzyło to magiczny, tajemniczy i bajecznie kolorowy widok. Stał ten domek w miejscu tak oddalonym od cywilizacji że, nawet sieci komórkowe zwijały na swych masztach fale radiowe, przez co aparaty telefoniczne stawały się tam ciekawymi i kompletnie nie przydatnymi gadżetami.      Ciotka jakiś czas temu owdowiała i cierpiąc na samotność zapraszała krewnych, by choć przez chwilę po prostu z nią byli. Cierpiąca na koszmarne sny Zuzanna postanowiła pobyć z lubianą przez siebie ciocią, a przy okazj...