Przejdź do głównej zawartości

Ultramarines

Przeglądając bloga pisarza związanego ze światem Warhammera oraz Warhammera40000, Dana Abnetta, przeczytałem o rozpoczęciu prac nad filmem związanym z W40k. Film ma roboczy tytuł "Ultramarines". Jest to też nazwa najlepiej opisanego zakonu kosmicznych marines. Pierwsza zajawka przedstawia Kapitana Severusa z 2 Kompanii Ultramarines z planety Mithron, oraz pozwala się zapoznać z muzyką. I w zasadzie to wszystko. Niemniej jednak prace ruszyły. Pod tym linkiem: Ultramarines, po uprzednim zarejestrowaniu można sobie tę zajawkę obejrzeć.
Dlaczego Ultramarines? Według pisarza oraz twórców gry są oni najbliżsi ideału space marines. To akurat mnie nie dziwi. Przeglądając różne materiały związane z zakonami space marines daje się zauważyć, że każdy z graczy ma inne spojrzenie na genezę oraz funkcjonowanie tychże. Często te "spojrzenia" są wręcz herezją i byłyby ścigane przez Inkwizycję w W40k. (W jednym z opisów "White Scars" pierwszego powołanego zakonu, pojawiło się szaleństwo na polu bitwy! Szaleństwo jest przejawem chaosu. Powinien być "szał bitewny". Pewnie się czepiam ale różnica jest ogromna.)

Komentarze

Najchętniej czytane

Nocne zdjęcia

 Zdjęcia nocne we mgle. Natura Zdjęcie przypomina martwą naturę malowaną na podkładzie asfaltowym.  Zimno ciepło Światło księżyca i światło lamp ulicznych we mgle.

Nad Wisłą wstaje "Warszawski Dzień"

Warszawski Dzień Był mrok w ulicach, była noc ciemna, płomyk nadziei świecił w podziemiach. Aż zmartwychwstało, aż się wzbudziło światło w ruinach i znów jest siłą. Nad Wisłą wstaje warszawski dzień i mknie tramwajem warszawski dzień! Do szkół od nowa, do biur od nowa, gna do rusztowań warszawski dzień! Co sił w ramionach, ile tchu w piersi, dla swej stolicy w sercu najpierwszej! Wciąż rozśpiewany warszawski dzień, nasz pracowity warszawski dzień! Znów życiem tętni piękna Warszawa, Że z ruin wstała, to nasza sprawa. Przez zieleń alej szumi radosna, wiecznie kwitnąca warszawska wiosna. Nad Wisłą wstaje warszawski dzień i mknie tramwajem warszawski dzień! Do szkół od nowa, do biur od nowa, gna do rusztowań warszawski dzień! ... Autor tekstu: Stanisław Ryszard Dobrowolski Kompozytor: Tadeusz Sygietyński

Wytrawna nalewka z kwiatu mniszka i cytryny

Wszystko stało się przez przypadek. Kochana małżonka rok temu powiedziała że, powinienem zrobić syrop z mniszka. Mniszek lekarski Ja zapamiętałem nalewkę. Długo zastanawiałem się jak to zrobić i dlaczego musi być akurat 50 kwiatków? Może ktoś mnie oświeci?  Przyjąłem jednak że, chodzi o walory smakowe i taką liczbę przyjąłem za podstawę kompozycji. Chcąc uzyskać jak najczystszy smak mniszka i cytryny zrezygnowałem z miodu na rzecz cukru (zwyciężyła ciekawość jak on smakuje).     Składniki: Wódki pół litra ( o możliwie neutralnym smaku)  Cukru dwie łyżki Mała cytryna  Kwiatów mniszka 50 Kwiatki pozbawiamy zielonych części i wrzucamy do słoja. Dodajemy cukier, umytą i pokrojoną cytrynę a całość zalewamy wódką.  Macerat trzymamy w słoju przez tydzień w ciemnym miejscu. Po tym czasie wykorzystując filtr do kawy zalewamy alkohol do butelki i odstawiwszy ją w ciemne miejsce czekamy aż się zestarzeje by nabrać smaku.