Przejdź do głównej zawartości

Pałac Dernałowiczów

   W XVI wieku na Sendomierzu powstał ceglany pałac murowany tzw. wątkiem gotyckim. Posiadał wieże ( może nawet cztery ).  Jednak już w wieku XVII Stanisław Warszycki (1599-1681) senator i wojewoda mazowiecki (1630–1651), kasztelan krakowski od 1651, miecznik łęczycki i wojewoda sandomierski, marszałek Trybunału Głównego Koronnego w 1662 roku, starosta piotrkowski oraz wojewoda podlaski przebudowuje pałac i nadaje mu charakter barokowy.
Pałac Dernałowiczów

Pałac od strony ul. Warszawskiej
Kolejni właściciele dokonują kolejnych transformacji. W XVIII wieku pałac zostaje przebudowany w stylu rokoko, w XIX wieku ( lata1825 - 1828 ) hrabia Stanisław Jezierski przebudowuje pałac w stylu klasycystycznym. Nazwę park odziedziczył po ostatnich właścicielach. Po II Wojnie Światowej pełnił funkcję szpitala wojskowego, PGR-u. W latach 1956-59 przechodzi remont który umożliwia umieszczenie w nim żłobka i Technikum Chemicznego.  Kolejny raz remontowany jest w latach 1976-1987. Wtedy zostaje siedzibą Miejskiego Domu Kultury, Miejskiej Biblioteki Publicznej i Towarzystwa Przyjaciół Mińska Mazowieckiego. Obecnie przeprowadzany jest kolejny remont pałacu oraz rewitalizacja parkowych stawów. 
Zespół parkowy przy pałacu

Komentarze

Najchętniej czytane

Ostatni sen Zuzanny

Gdy...     Wracający z pracy Tomasz dotarł do domu. Zdjął maseczkę jednorazową i wcisnął ją do kieszeni kurtki, przyda się jeszcze jutro. Rozebrał się i poszedł do kuchni po butelkę z bezalkoholowym piwem. Zajrzał do Zuzanny. Spała słodko, trzymając złożone dłonie jak do modlitwy pod policzkiem. Chwilę podziwiał swojego aniołka, uśmiechnął się i ruszył w stronę salonu by siedząc wygodnie w fotelu "dojrzeć" do snu. Był trochę zdenerwowany i zamyślony. To że, o mało nie wpadł pod samochód zmusiło go do krytycznego myślenia o swoim wyglądzie. Czarna z szarymi wstawkami turystyczna kurtka była wygodna, nieprzemakalna i wieczorem niewidzialna dla kierowców. Do tego czarne spodnie i ciemne buty powodowały że, wyglądał jak Batman po zmroku. Po zastanowieniu doszedł do wniosku że, wcale nie wyglądał bo go nie było widać. Wymiana kurtki na jaśniejszą chwilowo nie wchodziła w grę z powodów finansowych. Pozostawało wyposażenie dodatkowe. Chwycił swój 14 calowy, przerośnięty tab...

Sposoby na zasypianie, część druga. Miejsce do snu.

 Poprawiamy jakość snu Jak napisałem we wcześniejszym poście, śpimy przez 1/3 naszego życia. Wydawało by się więc, że każdy umie spać i przygotowywać się do snu. Okazuje się że, wcale tak nie jest.  Grzechy wobec nas samych jakie w tej materii popełniamy wymieniłem wcześniej. Teraz napiszę jak można poprawić szybkość zasypiania i jakość snu.     Przygotowywanie miejsca do spania Grunt to dobrze przygotowane miejsce do snu By zapewnić sobie optymalne warunki snu musimy zadbać o właściwą temperaturę pomieszczenia w którym śpimy. Jest to 19°C. Wynika ona z naszej adaptacji ewolucyjnej. Przez tysiące lat temperatura w pomieszczeniach w których spali nasi przodkowie rzadko przekraczała 15-19°C. Wyższa temperatura o dwa, trzy stopnie niż 19°C nie spowoduje spadku jakości snu, jednak już powyżej 24°C nasz sen nie zapewnia właściwej regeneracji. Budzimy się oszołomieni i jeszcze długo nie możemy osiągnąć pełnej sprawności. Dobrze jest więc przed snem wywietrzyć pom...

Nowy początek

Na rozstajnych drogach -Dzień dobry. Nazywam się Karolina Festszy i dzwonię do Pana w imieniu firmy “Nadachsol”. Zajmujemy się instalacją paneli fotowoltaicznych. Czy Pan Tomasz….-w tym momencie coś zachrobotało na linii telefonicznej i konsultantka usłyszała. - Aaaa... Pan Tomasz. Wie pani był strasznym babiarzem.-Głos w słuchawce był bardzo miły wręcz sexowny, zapowiadał miłosne uniesienia a potem zapach porannej kawy i hipnotyzował. -Często wspinał się po balkonach by, proszę o wybaczenie, zaliczyć jakąś panienkę. Nie dało się go upilnować. Niestety gdzieś musiał zahaczyć  nogą o jakiś drut. I wdała się infekcyjka, gangrenka, trzeba było zrobić amputacyjkę, ale to nie pomogło i w końcu zdechł. - O rany!- Wyrwało się zaskoczonej dziewczynie.  - W sumie, to już był stary. Miał 20 lat. - Stary!?- Karola krzyknęła, w zdumieniu zapomniała że to ona miała prowadzić rozmowę. No i sama miała 20 lat. - No tak. Koty które mają 20 lat są stare. - Aaaa, koty!- Teraz zrozumiała. - Wi...