Przejdź do głównej zawartości

Sposoby na zasypianie. Część ósma. Ta z bezdechem

Cichy dusiciel - nocny morderca.
  Zuzanna wróciła do domu po nocnej zmianie. Zadzwoniła kluczami otwierając drzwi i już była w domu. Cisza pogłaskała jej uszy. Zdjęła buty i zajrzała do sypialni. Robert spał na łóżku z rozrzuconymi rękami. Stała się trochę niespokojna. Zazwyczaj chrapał głośno a dziś…. Wzięła szybki prysznic, wytarła się i walcząc z upartą koszulą od piżamy weszła do sypialni. Popatrzyła na Roberta. Ostatnio był trochę roztargniony, bolała go głowa i spał niespokojnie. Wczoraj spotkał się z kumplami i wypili po kilka piw. Gdy wychodząc z baru dzwonił do niej, był szczęśliwy, powiedział:
- Nie dzwoń proszę. Wyśpię się za wszystkie czasy. Kocham cię.
 Odpowiedziała, że też i rozłączyła się. 
Bezdech senny
Teraz po cichu zbliżyła się do łóżka. Już chciała wsunąć się pod kołdrę gdy…
Jej serce mocniej zabiło. Pomiędzy łopatkami spłynęła zima kropla potu. 

     Zostawmy Zuzannę z jej kłopotami. Jak się domyśliłeś Robert zmarł. Lekarz orzekł iż Roberta zabił nagły zgon sercowy. Alkohol spowodował zwiotczenie podniebienia miękkiego, języczka i tylnej ściany gardła, zamykając drogę dla powietrza. Serce robiło co mogło by dostarczyć tlen we właściwe miejsca i … w końcu się poddało.
     Roberta pokonał OBS czyli obturacyjny bezdech senny.
Jego śmierć to efekt braku wiedzy i brak kontaktu z lekarzem. 
   Jeżeli:
    jesteś w ciągu dnia nadmiernie senny, 
    rodzina cierpi z powodu twojego chrapania,
    bliscy zgłaszają, że masz zaniki oddychania,
    szybko tracisz koncentrację, 
    jesteś często rozdrażniony,
    masz objawy depresji i kłopoty z pamięcią,
 istnieje duże prawdopodobieństwo, że cierpisz na OBS czyli obturacyjny bezdech senny. Zgłoś się do lekarza.
Dodatkowe symptomy jakie się pojawiają to:
    Bóle głowy rano
    Brak tchu
    Suchość jamy ustnej
    Niespokojny przerywany sen
    Kilkukrotna nocna potrzeba oddawania moczu
    Uczucie duszenia
    Zaburzenia potencji
    Osłabione libido
    Stany lękowe
    Refluks żołądka 
Zgłoś się do lekarza razem z rodziną. Lekarz przeprowadzi wywiad i skieruje cię do właściwej poradni. 
Jeżeli chcesz uniknąć losu Roberta zredukuj masę ciała (70% chorych to osoby otyłe). Rzuć palenie, odstaw środki nasenne (Jak radzić sobie bez środków nasennych) i uważaj na alkohol, zmień styl życia na bardziej regularny. Koniecznie zgłoś się do lekarza.

    Zuzanna często zagląda na cmentarz. Już nie płacze. Smutek powoli minął. Wciąż jednak odczuwa tęsknotę. Staje w oknie i ciepłym wspomnieniem okrywa dawne czasy. Ciszę w jej domu przerywa teraz mruczenie kotka. Znów jest szczęśliwa. Może w końcu, rozkosznie wysypiać się w... ciszy.
       

Komentarze

Najchętniej czytane

Ostatni sen Zuzanny

Gdy...     Wracający z pracy Tomasz dotarł do domu. Zdjął maseczkę jednorazową i wcisnął ją do kieszeni kurtki, przyda się jeszcze jutro. Rozebrał się i poszedł do kuchni po butelkę z bezalkoholowym piwem. Zajrzał do Zuzanny. Spała słodko, trzymając złożone dłonie jak do modlitwy pod policzkiem. Chwilę podziwiał swojego aniołka, uśmiechnął się i ruszył w stronę salonu by siedząc wygodnie w fotelu "dojrzeć" do snu. Był trochę zdenerwowany i zamyślony. To że, o mało nie wpadł pod samochód zmusiło go do krytycznego myślenia o swoim wyglądzie. Czarna z szarymi wstawkami turystyczna kurtka była wygodna, nieprzemakalna i wieczorem niewidzialna dla kierowców. Do tego czarne spodnie i ciemne buty powodowały że, wyglądał jak Batman po zmroku. Po zastanowieniu doszedł do wniosku że, wcale nie wyglądał bo go nie było widać. Wymiana kurtki na jaśniejszą chwilowo nie wchodziła w grę z powodów finansowych. Pozostawało wyposażenie dodatkowe. Chwycił swój 14 calowy, przerośnięty tab...

Śruba

Leżała na ulicy, samotna, porzucona, zapomniana. Jej pokryte olejem ciało stygło. Dookoła unosił się zapach rozgrzanego asfaltu i ścieranej z opon gumy. Powoli zapadał jesienny zmierzch i ostatnie promienie słońca wyławiały z jej martwej bryły surowe krzywizny i pogłębione cienie. Czekała cierpliwie aż nadejdzie właściwa chwila by ruszyć dalej. Czekała bo cóż innego mogła robić? By ruszyć potrzebowała energii a tej, w jej martwym ciele nie było.  Czekała.  Wciąż czekała. Czy to już? Jeszcze nie. Jeszcze chwilę. Jeszcze moment. Zaraz. Mgnienie oka. Już? Teraz. Olbrzymia opona pomarańczowej maszyny budowlanej nacisnęła swym atletycznym, czarnym ciałem na leżącą na jezdni śrubę. Sprężysta guma bieżnika wyrwała ją do szaleńczego lotu. Śruba zachichotała drażniącym dźwiękiem dartego metalu i rozradowana tym co zaszło zawirowała niczym srebrna iskra łowiąc całą sobą ostatki światła na metalowej powierzchni. Trafiła prosto w kask na głowie przejeżdżającego obok rowerzysty.  ...

Podróż Zuzanny

  Podróż  Jedna z Ciotek Zuzanny mieszkała w tajemniczej chatce na końcu świata. By do niej dotrzeć trzeba było dojechać na ostatnią stację kolejową ( - tuż przy tym miejscu gdzie wrony mają pętlę - mawiał Tomasz), przejść kilka kilometrów pieszo, mijając po drodze "kompletne zadupie" i tuż przy lesie stała niewielka chatka, okrywana na jesień opadłymi liśćmi. Liście należało zebrać a następnie cierpliwie obłożyć nimi ściany i przycisnąć metalową siatką. Razem tworzyło to magiczny, tajemniczy i bajecznie kolorowy widok. Stał ten domek w miejscu tak oddalonym od cywilizacji że, nawet sieci komórkowe zwijały na swych masztach fale radiowe, przez co aparaty telefoniczne stawały się tam ciekawymi i kompletnie nie przydatnymi gadżetami.      Ciotka jakiś czas temu owdowiała i cierpiąc na samotność zapraszała krewnych, by choć przez chwilę po prostu z nią byli. Cierpiąca na koszmarne sny Zuzanna postanowiła pobyć z lubianą przez siebie ciocią, a przy okazj...