Przejdź do głównej zawartości

Chleb na podmłodzie

  Dzisiaj chleb na podmłodzie. Ma on smak i strukturę podobną do chleba baltonowskiego. A od szybkiego chleba różni się głębią i harmonią smaku. Wymaga też więcej czasu na przygotowanie. Jeśli nie macie jeszcze zakwasu ale macie czas i drożdże to najlepszy moment na ten właśnie chleb. No to pieczemy!

Składniki:

1. Podmłoda całość
2. Mąki 800gr
3. Wody 400ml
4. Drożdży 12gr (6 gródek takich jak zostały użyte do produkcji podmłody)
5. Soli 20gr

  W dużej misce umieszczamy wszystkie składniki pamiętając by sól dodać na samym końcu zabija bowiem drożdże. Mieszamy i zagniatamy ciasto przez 5-6 minut aż zacznie odchodzić od rąk i odstawiamy do wyrośnięcia. Powinno powiększyć swoją objętość ( zazwyczaj trwa to około 3-4 godzin). Gdy już wyrośnie, przekładamy je do formy i po godzince możemy już włożyć je do piekarnika. Piekarnik standardowo nagrzewamy do  maksymalnej temperatury. Zaparowójemy, zmniejszamy temperaturę do 200°C i pieczemy przez godzinę.
Od razu po wyjęciu skórkę smarujemy wodą stanie się ona chrupiąca i błyszcząca. Warto też zaraz po upieczeniu i wyjęciu chleba z pieca odłożyć na kratkę do odparowania. Smacznego !!!

Komentarze

Najchętniej czytane

Nocne zdjęcia

 Zdjęcia nocne we mgle. Natura Zdjęcie przypomina martwą naturę malowaną na podkładzie asfaltowym.  Zimno ciepło Światło księżyca i światło lamp ulicznych we mgle.

Nad Wisłą wstaje "Warszawski Dzień"

Warszawski Dzień Był mrok w ulicach, była noc ciemna, płomyk nadziei świecił w podziemiach. Aż zmartwychwstało, aż się wzbudziło światło w ruinach i znów jest siłą. Nad Wisłą wstaje warszawski dzień i mknie tramwajem warszawski dzień! Do szkół od nowa, do biur od nowa, gna do rusztowań warszawski dzień! Co sił w ramionach, ile tchu w piersi, dla swej stolicy w sercu najpierwszej! Wciąż rozśpiewany warszawski dzień, nasz pracowity warszawski dzień! Znów życiem tętni piękna Warszawa, Że z ruin wstała, to nasza sprawa. Przez zieleń alej szumi radosna, wiecznie kwitnąca warszawska wiosna. Nad Wisłą wstaje warszawski dzień i mknie tramwajem warszawski dzień! Do szkół od nowa, do biur od nowa, gna do rusztowań warszawski dzień! ... Autor tekstu: Stanisław Ryszard Dobrowolski Kompozytor: Tadeusz Sygietyński

Wytrawna nalewka z kwiatu mniszka i cytryny

Wszystko stało się przez przypadek. Kochana małżonka rok temu powiedziała że, powinienem zrobić syrop z mniszka. Mniszek lekarski Ja zapamiętałem nalewkę. Długo zastanawiałem się jak to zrobić i dlaczego musi być akurat 50 kwiatków? Może ktoś mnie oświeci?  Przyjąłem jednak że, chodzi o walory smakowe i taką liczbę przyjąłem za podstawę kompozycji. Chcąc uzyskać jak najczystszy smak mniszka i cytryny zrezygnowałem z miodu na rzecz cukru (zwyciężyła ciekawość jak on smakuje).     Składniki: Wódki pół litra ( o możliwie neutralnym smaku)  Cukru dwie łyżki Mała cytryna  Kwiatów mniszka 50 Kwiatki pozbawiamy zielonych części i wrzucamy do słoja. Dodajemy cukier, umytą i pokrojoną cytrynę a całość zalewamy wódką.  Macerat trzymamy w słoju przez tydzień w ciemnym miejscu. Po tym czasie wykorzystując filtr do kawy zalewamy alkohol do butelki i odstawiwszy ją w ciemne miejsce czekamy aż się zestarzeje by nabrać smaku.